Okręgowy sąd lekarski
Ciąża: hipotrofia płodu
Ginekolożka nie rozpoznała w USG hipotrofii płodu, nie zbadała przepływów ani nie zrobiła KTG; dziecko urodziło się martwe, a sąd karny skazał ją na grzywnę.
Co ustalił sąd
Lekarka ginekolog-położnik prowadziła ciążę. Na wizycie wynik USG wskazywał na hipotrofię płodu (za małą masę dziecka), ale lekarka jej nie rozpoznała i nie zbadała przepływów krwi metodą Dopplera ani nie zrobiła KTG. Wyjaśniła, że nie umie wykonywać badań dopplerowskich, a aparat KTG w gabinecie miała, ale nie było go gdzie użyć. Dziecko urodziło się martwe.
Lekarka tłumaczyła, że wynik USG odczytała jako prawidłowy, bo masa płodu odpowiadała wiekowi ciąży; parametry przeliczyła w uznanym kalkulatorze dopiero po porodzie. Przyznała się do błędu w diagnostyce. Biegli: prawidłowe postępowanie zmniejszyłoby ryzyko, ale nie ma pewności, że zapobiegłoby śmierci płodu.
Za ten sam czyn sąd karny skazał ją wcześniej na grzywnę. Przed sądem lekarskim wyraziła żal i skruchę.
