Naczelny Sąd Lekarski · odwołanie
Homeopatia i zioła sprzedane w gabinecie
Lekarka zaleciła kaszlącemu dziecku leki homeopatyczne, sprzedała matce w gabinecie „zestaw ziół nr 1” i używała pieczątki z nienależnym określeniem.
Co ustalił sąd
Matka przyszła z 4-letnim synem, który od kilku dni kaszlał. Lekarka zbadała go i zaleciła leki homeopatyczne oraz „zestaw nr 1” z ziół, który sprzedała matce w gabinecie — bez składu, proporcji, terminu ważności i producenta. Według matki lekarka mówiła też, że szczepienia powodują atopię.
Następnego dnia pediatra zlecił RTG, które wykazało zapalenie płuc; antybiotyk wyleczył dziecko. Na pieczątce w dokumentacji lekarka używała określenia sugerującego nienależną specjalizację (według odwołania — „homeopata”).
Lekarka twierdziła, że dziecko było w dobrym stanie, homeopatia jest legalna, a zapłacona kwota to opłata za wizytę, nie za zioła. Na rozprawę nie przyszła. Do NSL odwołała się sama.
