Naczelny Sąd Lekarski · odwołanie
Karetka: nietrzeźwy kierownik zespołu
Lekarz kierujący zespołem ratownictwa był nietrzeźwy, nie zbadał pacjenta z dusznością i nie nadzorował transportu; pacjent zmarł, ale sąd nie powiązał śmierci z postępowaniem lekarza.
Co ustalił sąd
Zespół ratownictwa przyjechał do pacjenta z silnym bólem brzucha i dusznością. Lekarz kierujący zespołem został w karetce i palił papierosa; do domu poszedł dopiero na żądanie żony chorego. NSL przyjął za pewnik, że nie zbadał chorego fizykalnie — robili to ratownicy. Saturacja wynosiła 80%, a zlecono Relanium, które przy niewydolności oddechowej może pogorszyć stan chorego.
W czasie transportu siedział obok kierowcy i palił. Rodzina wyczuła od niego alkohol; badanie krwi wykazało ok. 1,2 promila. Pacjent zmarł z powodu masywnej zatorowości płucnej. Sąd karny skazał lekarza za wykonywanie czynności w stanie nietrzeźwości.
NSL uznał, że nie da się pewnie powiązać postępowania lekarza ze śmiercią — choroba miała dynamiczny przebieg, a rokowanie i tak było złe. Sprawa trafiła do NSL po odwołaniu obrony.
