Naczelny Sąd Lekarski · odwołanie
Ozonoterapia dożylna
Lekarz w prywatnej „klinice” podawał pacjentom dożylnie ozonowaną krew — metodą bez naukowego potwierdzenia.
Co ustalił sąd
Izba lekarska sprawdzała lekarzy w placówkach reklamujących się jako „kliniki witaminowe”. W prywatnej placówce lekarz pobierał pacjentom 100–150 ml krwi, ozonował ją i podawał z powrotem do żyły. Strona placówki wymieniała choroby, które zabieg miał leczyć; lekarz mówił o 150 chorobach.
Biegli: skuteczności dożylnej ozonoterapii nie potwierdzono w wiarygodnych badaniach — efekty nie przekraczały placebo. Taki zabieg z krwią powinien też podlegać przepisom o publicznej służbie krwi.
Sprawa wróciła do NSL po wyroku Sądu Najwyższego, który kazał zasięgnąć opinii biegłych. Na rozprawie przed NSL obrońca oświadczył, że lekarz zaprzestał tych zabiegów; usługa zniknęła też ze strony placówki.
